sobota, 22 kwietnia 2017

Prolog

Mój świat zatapia się w mroku 
A oczu otworzyć nie mogę 
I choć próbuje, to nic nie daje 
A mimo to, że są zamknięte, widzę 
Widzę płomienie, ból i Ciebie 
Dlaczego ja?-krzyczę 
Ale usta me otworzyć nie chcą się 
I wydaje z siebie tylko ciszę 
Moje serce śpi 
Więc czemu słyszę jego bicie? 
I oddalam się od Ciebie, spadając w dół 
A jednak wznoszę się i jestem coraz bliżej 
W moich uszach odbija się rozpaczy krzyk 
Czyj to głos? 
Znam go skądś...  
I widzę kogoś 
Lecz zaraz ginie w płomieniach 
A ogień wszystko pochłania 
I nie widzę już nic 
Nawet Ciebie. 
A gdy oczy otworzyłam 
Szkarłat zobaczyłam. 
Już nie chcę tego! 
Zabierzcie to ode mnie! 
Czyjś płacz końca nie ma 
Przeznaczenie swoje żniwa zbiera... 
Mój świat zatopił się w mroku 
I łzy popłynęły z mych oczu.


Od Dilay:  Przyszedł mi pomysł na to...coś xD Nie wiem, czy komuś przypadnie do gustu taki prolog i to opowiadanie, ale mam nadzieję, że ci, którzy przeczytają prolog, wyrażą swoje zdanie.  Za wszystkie błędy przepraszam. Podejrzewam, że będę musiała na nowo nauczyć się pisać (Boże jak to brzmi xD). Nie udostępniałam nic od kilku lat, a moje poprzednie opowiadania, no powiedzmy szczerze, nie były zbyt dobre. Ale mam nadzieję, że nie popsuję tego pomysłu i wyjdzie tak, jak zaplanowałam ^.^